W listopadzie 1942 r. Wewryk został deportowany do niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze, oddalonego o niecałe 50 kilometrów od chełmskiego getta. W swoich wspomnieniach przedstawia Zagładę chełmskich Żydów z perspektywy osobistego doświadczenia. Jego relacja przepełniona jest realistycznymi, często brutalnymi opisami. Autor odtwarza wydarzenia tak, jak je zapamiętał, nie stroniąc przy tym od komentarzy, ocen ani refleksji. Nie unika tematów trudnych i kontrowersyjnych, ukazując skrajnie odmienne postawy ludzi postawionych w sytuacjach granicznych. Opisuje zarówno akty poświęcenia i pomocy niesionej mimo nieustannie obecnego widma śmierci, jak i złożone relacje międzyludzkie oraz brak solidarności. Obraz realiów obozowych stanowi nie tylko bolesne świadectwo, lecz także jednoznaczny dowód zbrodni popełnionych przez sprawców na okupowanych ziemiach.
Kalmen Wewryk o Zagładzie



