SS-Sonderkommando Sobibor (1942-1943)

Kilka domów otoczonych żywopłotem, po lewej stronie tablica: SS Sonderkommando i dwie nazistowskie flagi.

Geneza i powstanie obozu

Niemiecki obóz zagłady SS-Sonderkommando Sobibor powstał na przełomie kwietnia i maja 1942 r. jako drugi, po Bełżcu, ośrodek eksterminacji Żydów w ramach akcji „Reinhardt”. Decyzja o jego budowie zapadła prawdopodobnie pod koniec października 1941 r., w związku z planowaną zagładą Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa oraz deportacją tysięcy Żydów ze Słowacji na teren dystryktu lubelskiego.

Biały budynek ze spadzistym dachem, brama z napisem SS-Sonderkommando, po obu stronach nazistowskie flagi, w centrum mężczyzna ubrany w niemiecki mundur.

Przygotowania do budowy rozpoczęły się późną jesienią 1942 r., ale zasadnicze prace, wykonywane przez robotników przymusowych, przeprowadzono wiosną następnego roku. Obóz zorganizowano przy stacji kolejowej Sobibór, w lesie, który gwarantował odizolowanie tego miejsca od ewentualnych świadków.

Czarno-białe zdjęcie lotnicze, teren byłego obozu zagłady w Sobiborze oraz las go otaczający, widoczna linia kolejowa
Zdjęcie lotnicze z 1944 r. przedstawiające teren i pozostałości zabudowy niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze.

Lokalizacja i struktura

Obóz ulokowano bezpośrednio przy linii kolejowej Lublin–Chełm–Włodawa, co umożliwiało sprawne doprowadzanie transportów. Na jego terenie, podzielonym początkowo na trzy części – zwane obozami, którym przypisano numery I, II i III – wzniesiono baraki dla załogi SS, strażników z formacji SS-Wachmannschaften, przeszkolonych w obozie w Trawnikach, oraz dla więźniów żydowskich. Znalazły się tam także magazyny na mienie odbierane przywożonym tu Żydom. W obozie III, całkowicie odseparowanym od pozostałej części kompleksu, wybudowano komorę gazową, w której, podobnie jak w SS-Sonderkommando Belzec, sprawcy uśmiercali ofiary za pomocą tlenku węgla produkowanego przez silnik benzynowy.

Liczna zabudowa niskich białych domów, podwójne ogrodzenie z drutu kolczastego i gałęzi.
Vorlager, 1943 r.

Załoga

Obozem zarządzał komendant, któremu podlegała załoga złożona z funkcjonariuszy SS. Ogółem przez cały okres funkcjonowania tego ośrodka zagłady służyło w nim 30 Niemców i Austriaków oraz kompania wartownicza złożona ze 120–150 strażników – byłych jeńców sowieckich. Pierwszym komendantem był Franz Stangl, nadzorujący obóz od kwietnia do sierpnia 1942 r. Jego obowiązki przejął następnie Franz Reichleitner, który pozostał na stanowisku aż do likwidacji SS-Sonderkommando Sobibor.

Grupa osób, mężczyzn w niemieckich mundurach  oraz kobiet w cywilnych przy stole nakrytym kieliszkami oraz szklankami, w tle biały dom.
Czarno białe zdjęcie przedstawiające czterech młodych mężczyzn z niemieckich mundurach SS pozujących w szeregu na tle ogrodzenia z drutu kolczastego i drewnianego baraku. Dwóch z nich trzyma w rękach rękawiczki i pałki, dwóch trzyma ręce splecione za plecami. Między mężczyznami stoi również ciemnej maści koń, którego jeden z mężczyzn przytrzymuje za uzdę. Wśród esesmanów panuje radosna atmosfera.
Esesmani w Sobiborze, lato 1943 r. Od prawej: Paul Rost, Rudolf Beckmann, Johann Niemann, N.N.

Transporty

Ze względu na prace remontowe prowadzone na linii kolejowej Lublin–Chełm, latem 1942 r. do obozu przybywały tylko nieliczne transporty. Wiele osób przywieziono furmankami, inne pędzono pieszo z pobliskich miejscowości. Ponowna intensyfikacja transportów kolejowych nastąpiła we wrześniu. Przybywały one w tym czasie przeważnie z części dystryktu lubelskiego. Razem z polskimi Żydami przywożono wówczas Żydów austriackich, czeskich, niemieckich i słowackich, których wcześniej osadzano w gettach tranzytowych na Lubelszczyźnie. Od początku 1943 r., w związku z zamknięciem obozu zagłady w Bełżcu, do Sobiboru skierowano transporty z dystryktu Galicja i kilka z krakowskiego. W tym czasie deportowano także ostatnich Żydów z niektórych miejscowości w dystrykcie lubelskim. Między marcem a końcem lipca do obozu przybyło 19 transportów z Holandii, którymi przywieziono 34 313 Żydów. W marcu trafiły tu 4 transporty z Francji. Wczesną jesienią 1943 r. do Sobiboru przyjechały ostatnie pociągi z deportowanymi z Wilna i Lidy, które przed wojną znajdowały się w granicach Polski, oraz z Mińska na Białorusi.

Drewniany kozioł oporowy, na nim rząd kamieni, na drugim planie tory kolejowe.
Rampa, Muzeum i Miejsce Pamięci w Sobiborze, zdjęcie współczesne.
Żydzi holenderscy w trakcie załadunku do pociągu deportacyjnego.

Praca więźniów

Po przybyciu do obozu wyselekcjonowani więźniowie żydowscy (około 500 mężczyzn i 100 kobiet) wyznaczeni byli do pracy: zajmowali się grzebaniem ciał zamordowanych, segregowali mienie zagrabione ofiarom, obsługiwali załogę esesmańską i wartowniczą. Wśród pracujących więźniów również przeprowadzano selekcje i część z nich skazywano na śmierć. Ich miejsce zajmowały osoby z nowych transportów.

Pordzewiała metalowa część łopaty.
Łopaty służyły do różnego typu robót ziemnych. Do najcięższych prac wykonywanych przez więźniów należały – kopanie dołów, do których wrzucano zwłoki ofiar z komór gazowych, a także wydobywanie z ziemi ciał do spalenia.
Czarno-białe zdjęcie przedstawiające otwartą przestrzeń ze studnią i białym, parterowym budynkiem w tle. Przy studni stoi mężczyzna ubrany w niemiecki mundur. Na pierwszym planie widoczna brama, nad którą znajduje się ozdobny napis Erbhof.
Zabudowa obozu II wraz z ozdobnym wejściem na teren Erbhofu, w tle widoczna obozowa studnia i biały budynek stajni, 1943 r.

Eksterminacja w komorach gazowych

W Sobiborze Niemcy rozpoczęli masowe uśmiercanie ofiar na początku maja 1942 r. Pierwsze komory gazowe zostały wybudowane na wzór tych funkcjonujących w obozie w Bełżcu. W drewnianym baraku wzniesionym na betonowo-kamiennym fundamencie wydzielono trzy pomieszczenia. Za komorami znajdowała się drewniana przybudówka, w której zainstalowano silnik, a wytwarzane przez niego spaliny wykorzystywano do uśmiercania ofiar. Między czerwcem a wrześniem 1942 r. komory gazowe zostały rozbudowane. Do istniejącej wówczas konstrukcji dobudowano kolejno cztery pomieszczenia z czerwonej cegły, posadowione na fundamencie betonowo-ceglanym. Oba budynki połączył wspólny korytarz. Po zaadaptowaniu również drewnianej przybudówki na pomieszczenie do gazowania nowa komora składała się z ośmiu cel. Według zeznań jednego z byłych esesmanów do komór miały być podłączone aż dwa silniki pompujące spaliny. Proces uśmiercania trwało około 20 minut. 

Początkowo ciała zamordowanych składano w masowych grobach na terenie obozu III. Późną jesienią 1942 r. zapoczątkowano proces spalania zwłok, który trwał do końca funkcjonowania obozu. Ciała palono na rusztach z szyn kolejowych.

Fundamenty komór gazowych pokryte białym kruszywem, po lewej przeszklone okno czasu prezentujące wygląd archeologicznie zachowanych fundamentów
Układ budynku komór gazowych, uwidoczniony jako element infrastruktury muzeum, został zrekonstruowany na podstawie fundamentów odkrytych podczas prac archeologicznych. Fragmenty fundamentów prezentowane są w przeszklonych gablotach.
Zdjęcie przedstawiające metalowy hak z długą rączką.
Hak wykorzystywany przez Sonderkommando do usuwania ciał z komór gazowych.

Ucieczki z obozu

Pierwsze próby ucieczek podejmowano jeszcze w 1942 r. W nocy z 25 na 26 grudnia z obozu zbiegło 5 osób. Kolejna udana próba miała miejsce 23 lipca 1943 r., kiedy z komanda pracującego przy wyrębie drzew oddaliło się z powodzeniem 28 więźniów.

Nie wszystkie ucieczki kończyły się jednak sukcesem. Za wszelkie przejawy niesubordynacji Niemcy stosowali odpowiedzialność zbiorową. Próba opuszczenia obozu podjęta we wrześniu 1943 r. przez grupę holenderskich Żydów z komanda opróżniającego komory gazowe nie powiodła się ze względu na ujawnienie spisku. W konsekwencji rozstrzelano około 120 osób.

Fragment pnia drzewa ze wrośniętym w nie drutem kolczastym

Bunt więźniów

Latem 1943 r. wśród więźniów zawiązała się grupa planująca stawienie oporu władzom obozu na wypadek jego likwidacji. Przygotowania do buntu nabrały tempa, kiedy z jednego z transportów przybywających z Mińska Niemcy wyselekcjonowali grupę żydowskich jeńców sowieckich. Ich doświadczenie wojskowe dawało szansę powodzenia zbrojnego zrywu. Ruch oporu miał dwóch liderów – Lejbę (Leona) Feldhendlera, który reprezentował tzw. starych więźniów (przeważnie polskich Żydów), oraz Aleksandra Peczerskiego, stojącego na czele grupy jeńców sowieckich.

14 października 1943 r. w obozie wybuchło powstanie. Po zabiciu kilku członków SS oraz strażników licznej grupie więźniów udało się uciec. Wiele osób zginęło od kul oraz na polu minowym otaczającym obóz. Za zbiegami zorganizowano obławę, w wyniku której większość z nich została schwytana i rozstrzelana. Do końca wojny z grupy powstańców przeżyło 50 osób.

Czarno-białe zdjęcie przedstawiające grupę młodych ludzi.
Zdjęcie ocalałych z Holokaustu (w tym uczestników powstania w Sobiborze) wykonane w Chełmie w sierpniu 1944 r. Górny rząd od lewej: Meier Ziss, Chaim (Israel) Trager, Chaim Powroźnik, N.N., Chaim Feder, Lejba (Leon) Felhendler. Dolny rząd od lewej: Josef Duniec, Josef Herszman, Zelda Metz, Salomon (Szlomo) Podchlebnik, Luba Feder, Szlojme Czesner.

Likwidacja SS-Sonderkommando Sobibor

Udany bunt i ucieczka więźniów spowodowały, że Niemcy podjęli decyzję o całkowitej likwidacji SS-Sonderkommando Sobibor. Do prac przy rozbiórce zabudowań sprowadzili żydowskich więźniów z obozu w Treblince. Nadające się do ponownego wykorzystania materiały wywieziono. Komory gazowe wysadzono w powietrze i usunięto wszelkie pozostałości po nich. Teren byłego obozu obsadzono drzewami. Po zakończeniu prac grupę Żydów z Treblinki rozstrzelano.

cienkie pnie drzew, pośrodku słońce i promienie

Liczba ofiar

Przyjmuje się, że w obozie zagłady w Sobiborze zostało zamordowanych 180 tys. Żydów. Ponad połowę ofiar stanowili Żydzi polscy. Pozostali to obywatele różnych państw europejskich okupowanych przez III Rzeszę. Nazwiska ofiar z zachodniej Europy były rejestrowane na listach transportowych, nie prowadzono natomiast wykazu osób przywiezionych z terenu Polski czy Białorusi, stąd też ta grupa ofiar pozostaje anonimowa.

Zdjęcie z lotu ptaka, widok na polanę mogił pokrytą białym kruszywem z widocznie usypanym kopcem, dookoła zielony las.
Polana Mogił