Dzień poświęcony pamięci ocalałych z Sobiboru

Dzień poświęcony pamięci ocalałych z Sobiboru
W zeszłym tygodniu w Muzeum i Miejscu Pamięci w Sobiborze odbył się Dzień poświęcony pamięci ocalałych z Sobiboru. Spotkanie zgromadziło zarówno rodziny ofiar, jak i gości z kraju i zagranicy. Centralnym punktem programu była prezentacja poświęcona losom Szlomo Alstera – jednego z nielicznych ocalałych. Uczestnicy mieli okazję poznać jego wojenne doświadczenia oraz powojenne losy, a spotkanie stworzyło również przestrzeń do refleksji nad znaczeniem świadectw pozostawionych przez tych, którym udało się przeżyć Zagładę.

Spotkanie z rodziną Kosovezer

Szczególnym momentem wydarzenia było spotkanie z przedstawicielami rodziny Kosovezer, której członkowie zostali zamordowani w niemieckim obozie zagłady w Sobiborze. Wspomnienia rodzinne oraz rozmowy o losach bliskich przypomniały uczestnikom, że za każdą liczbą kryją się konkretni ludzie, rodziny i przerwane życiorysy.

Pan Liran Kosovezer nie tylko przybliżył tragiczne losy swojej rodziny, ale także przypomniał o ofiarach z Hrubieszowa przewiezionych do niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze w czerwcu i październiku 1942 roku. W swoim wystąpieniu opisał również przedwojenny, wielokulturowy Hrubieszów – tętniące życiem miasto z gwarnymi ulicami, modlitwami w synagodze i szabatowymi spotkaniami.

Fragment przemówienia Lirana Kosovezera: „Pozwólcie, że opowiem o jednej rodzinie spośród tysięcy, bo w jej historii słyszę historię własnej. Byli mydlarzami. Na stacji niemiecki burmistrz, który ich znał, powitał ich niemal jowialnie: »Nadchodzą mydlarze« i odesłał ojca, wuja i dwie siostry z powrotem do miasteczka, ratując ich przed transportem. Potem zapytał głośno: »Ilu mamy tu mydlarzy?« I każda zrozpaczona dusza na tym peronie podniosła rękę. Rozwścieczony, kazał wszystkim wejść do transportu. Siedemnastoletni chłopiec z tej rodziny wyważył okno jadącego pociągu i szykował się do skoku. Kobiety wokół krzyczały, że wszyscy zginą. A jego matka – jego matka wypowiedziała słowa, które każdy rodzic tutaj zrozumie do głębi duszy:

»Jeśli możesz się wydostać – ratuj się. Idź.«

Wyskoczył. Przeżył. Pociąg, a w nim jego matka, pojechał dalej do Sobiboru. Z komór gazowych Sobiboru nie wrócił nikt. Głos tej matki jest powodem, dla którego dziś tu stoimy.”

Wspólna pamięć

W ramach obchodów odbyło się również oprowadzanie z przewodnikiem po terenie Miejsca Pamięci oraz wystawie stałej. Oprowadzanie prowadzone było zarówno w języku polskim, jak i angielskim, dzięki czemu uczestnicy z różnych krajów mogli wspólnie poznać historię niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze, losy jego ofiar oraz znaczenie zachowanych reliktów.

Zwieńczeniem uroczystości była ceremonia upamiętniająca przy Polanie Mogił, podczas której uczestnicy złożyli kwiaty i zapalili znicze, oddając hołd zamordowanym członkom rodziny Kosovezer oraz pozostałym ofiarom.

Dzień poświęcony pamięci ocalałych z Sobiboru był nie tylko okazją do upamiętnienia przeszłości, lecz także ważnym świadectwem odpowiedzialności za przekazywanie wiedzy o Zagładzie oraz pielęgnowanie pamięci o jej ofiarach i ocalałych. Wśród gości odwiedzających Muzeum i Miejsce Pamięci w Sobiborze znalazł się również Marvin Raab, syn ocalałej z Sobiboru Estery Raab. Przybył on do Sobiboru w ramach pobytu studyjnego wraz z przedstawicielami Stockton University. Wizyta ta stanowiła ważny element międzynarodowego dialogu o pamięci oraz przypomniała o znaczeniu rodzinnych świadectw i ich roli w zachowaniu historii dla przyszłych pokoleń.