rozwiń menu główne
MUZEUM I MIEJSCE PAMIĘCI W SOBIBORZE. NIEMIECKI NAZISTOWSKI OBÓZ ZAGŁADY (1942–1943)

07.10.2018

Powstanie w obozie zagłady w Sobiborze w raportach Komendantury Policji Porządkowej w Lublinie

Niemcy zbudowali obóz zagłady około pięć kilometrów od wsi Sobibór, na terenie przylegającym do stacji kolejowej.

Podzielili go na następujące części: przedpole obozowe z rampą wyładunkową i kwaterami dla esesmanów i wartowników (Vorlager); obóz z barakami mieszkalnymi dla więźniów-robotników i warsztatami (Lager I); sektor z placem do przyjmowania transportów, sortowniami i magazynami mienia ofiar (Lager II) oraz część eksterminacyjną, w której znajdowały się komory gazowe i doły do grzebania, a od końca 1942 r. do spalania ciał pomordowanych (Lager III).

Wiosną 1942 r. rozpoczęła się realizacja zbrodniczego planu pod kryptonimem „Aktion Reinhardt”, którego cel stanowiła eksterminacja ludności żydowskiej – dzieci, kobiet i mężczyzn na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Była to część przeprowadzanego przez władze Rzeszy Niemieckiej „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej w Europie”. Tajny charakter operacji spowodował, że obozy zagłady w GG zbudowano na okupowanych terenach Polski, z dala od dużych skupisk ludzkich. Jej realizację Reichsführer SS Heinrich Himmler zlecił cieszącemu się jego pełnym zaufaniem dowódcy SS i policji w dystrykcie lubelskim Odilo Globocnikowi. Mechanizm zagłady opracowany przez utworzony specjalnie do tego zadania „sztab wysiedleńczy” przewidywał „likwidację” poszczególnych społeczności żydowskich na terenie wszystkich dystryktów GG, przez co rozumiano deportację większości ofiar do utworzonych specjalnie w tym celu obozów śmierci. Pozostawieni czasowo przy życiu Żydzi mieli być wykorzystywani do pracy przymusowej. Ośrodki natychmiastowej zagłady umiejscowiono na peryferiach dystryktu lubelskiego w Bełżecu i Sobiborze, a także dystryktu warszawskiego niedaleko wsi Treblinka. Istotnym czynnikiem, który wpłynął na wybór lokalizacji, było położenie przy liniach kolejowych, co stanowiło warunek konieczny deportacji. W obozach zagłady „Aktion Reinhardt” i w obozie koncentracyjnym na Majdanku mordowano również Żydów spoza GG, w tym z: Rzeszy, Okręgu Białostockiego, Komisariatu Rzeszy Wschód oraz państw okupowanych i satelickich. Szacuje się, że w obozach tych zamordowano około 1,5 mln Żydów, a kilkaset tysięcy osób straciło życie w towarzyszących „akcjom likwidacyjnym” masowych egzekucjach i obławach.

Niemiecki obóz zagłady w Sobiborze powstał na obszarze gęsto zalesionym przy linii kolejowej łączącej Lublin–Chełm–Włodawę. Do uruchomionego na początku maja 1942 r. SS-Sonderkommando Sobibor kierowano Żydów najpierw z miejscowości powiatu puławskiego, a następnie kolejnych powiatów dystryktu lubelskiego. Byli wśród nich przesiedleni już wcześniej na Lubelszczyznę Żydzi austriaccy, niemieccy, czescy oraz słowaccy. Później niektóre transporty z Żydami zagranicznymi wysyłano bezpośrednio do Sobiboru. Jak wynika z meldunku sztabu „Aktion Reinhardt”, do końca 1942 r., zamordowano w obozie 101 tys. Żydów. Niektóre transporty SS-mani poddawali selekcji na rampie kolejowej, pozostawiając przy życiu osoby zdolne do pracy. Najpierw byli to tylko mężczyźni, później również kobiety, których zatrudniano na miejscu lub kierowano do obozów pracy. W Sobiborze trafiali do warsztatów, wykonywali prace porządkowe, przy rozbudowie obozu, segregacji mienia ofiar, rozładunku transportów. Niektórych wcielono do tzw. Sonderkommando znajdującego się w odizolowanej części obozu (Lager III), gdzie byli zmuszeni do najbardziej makabrycznej pracy polegającej na opróżnianiu komór gazowych oraz paleniu ciał.

Wiosną 1943 r., na rozkaz Himmlera, do obozu zaczęto wysyłać transporty z Holandii i Francji. Liczyły one około 38 000 osób. We wrześniu wysłano do Sobiboru kilka transportów z Komisariatu Rzeszy Wschód, w tym kilkudziesięciu jeńców Armii Czerwonej pochodzenia żydowskiego z getta w Mińsku, którzy mieli odegrać kluczową rolę w planowaniu i przebiegu powstania.

Tak jak w innych obozach zagłady, również w Sobiborze powstała konspiracja. Początkowo idea wzniecenia buntu pojawiła się wśród polskich Żydów. Grupa konspiratorów skupiła się wokół Lejby Felhendlera, byłego przewodniczącego Judenratu w Żółkiewce. Rozważano kilka wariantów, jak chociażby otrucie członków załogi SS czy podłożenie bomby w kantynie. Nie wykluczano też wsparcia ze strony operujących w lasach sobiborskich partyzantów sowieckich, lecz ostatecznie plany te okazały się nierealne. Własną konspirację stworzyli też Żydzi holenderscy pod przewodnictwem oficera marynarki Josepha Jacobsa, którzy w porozumieniu z wachmanami z Trawnik przygotowywali ucieczkę. Na skutek zdrady SS-mani odkryli spisek i wymordowali większość Holendrów. Powodzeniem zakończyło się natomiast kilka indywidualnych ucieczek.

Sytuacja więźniów uległa zasadniczej zmianie pod koniec września 1943 r., gdy w obozie osadzono grupę jeńców Armii Czerwonej pochodzenia żydowskiego, a wśród nich porucznika Aleksandra Peczerskiego. Felhendler szybko nawiązał z nim kontakt. Przystąpienie do konspiracji jeńców doświadczonych w walce, umiejących posługiwać się bronią sprawiło, że idea buntu nabrała realnego kształtu. Plan przewidywał potajemną likwidację wszystkich SS-manów, zdobycie broni, a następnie sforsowanie głównej bramy. Potem uciekinierzy mieli rozproszyć się, by łatwiej uniknąć pościgu i ratować się na własną rękę. Ze względu na całkowitą izolację w powstaniu nie brali udziału członkowie Sonderkommando.

Realizację planu więźniowie rozpoczęli 14 października o godzinie 15.30. Sprzyjającą okolicznością była nieobecność komendanta Franza Reichleitnera i największego oprawcy Gustava Wagnera. Działano zgodnie z ustaleniami: kolejnych SS-manów zwabiano do warsztatów pod różnymi pretekstami, tam ich likwidowano, a ciała starano się ukryć. Ważnym elementem planu było odcięcie prądu i przecięcie kabla telefonicznego, aby uniemożliwić wezwanie pomocy. Około godziny 17.00 więźniowie, jak każdego dnia, ustawili się do apelu, aby nie wzbudzić podejrzeń. Peczerski krzyknął: „Towarzysze! Do bramy!”, dając tym samym sygnał do powstania. Większość Żydów rozbiegła się, wielu wpadło w panikę i nie podjęło próby ucieczki. Zgodnie z planem najliczniejsza grupa zaczęła nacierać na główną bramę obozową, zaś część więźniów skierowała się do zbrojowni, z której udało się im zabrać trochę broni i amunicji. Wachmani pełniący służbę na wieżach wartowniczych i pomiędzy drutami kolczastymi zaczęli strzelać. Więźniowie odpowiedzieli ogniem. Śmierci uniknął komendant Lager I, Karl Frenzel oraz kilku innych Niemców. Pod gradem kul Żydzi zostali zmuszeni do wycofania się. Jedyną drogą ucieczki pozostało ogrodzenie z drutu kolczastego, za którym znajdowało się pole minowe.

Zapadające ciemności pozwoliły zbiec około 300 więźniom, zaś 40 zginęło w walce lub na polu minowym. Następnego dni do obozu przybył następca Globocnika na stanowisku dowódca SS i policji w dystrykcie lubelskim Jakob Sporrenberg, który nakazał rozstrzelanie wszystkich pozostałych w obozie Żydów. Jak wynika z jednego z raportów Komisariatu Granicznego w Chełmie „przy przeczesywaniu obozu trzeba było wielokrotnie użyć broni, bowiem więźniowie stawiali opór” (J. Schelvis, Sobibór. A History of Nazi Death Camp, New York 2007, s. 179-–180). Rozpoczęto pościg z udziałem jednostek policji, żandarmerii, Wehrmachtu, a nawet straży granicznej. Do początku listopada złapano i zamordowano większość uciekinierów. Końca wojny doczekało blisko 50 z nich, w tym Peczerski i Felhendler.

Powstanie i ucieczka więźniów, a także śmierć większości załogi SS przyczyniły się do decyzji o likwidacji obozu, który odegrał już swoją rolę. Do demontowania zabudowy oraz zacierania śladów przywieziono kilkuset Żydów z Treblinki. Wszystkich rozstrzelano po ukończeniu prac. Pomiędzy majem 1942 r. a październikiem 1943 r. zamordowano w Sobiborze około 180 tys. dzieci, kobiet i mężczyzn.

Powstanie, które wybuchło w Sobiborze 14 października 1943 r., było z jednej strony jednym z najważniejszych, obok powstania w getcie warszawskim i buntu w Treblince, przejawów oporu Żydów podczas II wojny światowej. Z drugiej jednak strony stało się pretekstem do wydania przez Heinricha Himmlera rozkazu zgładzenia wszystkich żydowskich więźniów Majdanka i obozów pracy w Trawnikach i Poniatowej z powodów „bezpieczeństwa”. Zbrodni tej, która pochłonęła około 42 tys. Żydów, oznaczonej kryptonimem „Aktion Erntefest”, dokonano 3–4 listopada 1943 r.

Prezentowane poniżej dokumenty pochodzą z Archiwum Państwowego w Lublinie. Są to fragmenty codziennych meldunków sporządzanych przez Kommandeur der Ordnungspolizei im Distrikt Lublin (Komendantura Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim; zespół 518, Ortskommandantur I/524, sygn. 18–19) oraz meldunek sytuacyjny przygotowany przez dowódcę III Oddziału Konnego SS i Policji w Chełmie, dotyczący udziału jednostki w pościgu za uciekinierami (zespół 514, III Oddział Konny SS–Policji w Chełmie [SS-Polizei Reiter Abteilung III in Cholm 1941–1944]). Dokumentują one działania niemieckiej policji wobec uciekinierów z obozu zagłady w Sobiborze na przestrzeni października 1943 r. W późniejszych meldunkach takie zapisy już się nie pojawiają. Warto zwrócić uwagę, że w pierwszym meldunku użyto określenia „Aufstand”, czyli powstanie, co świadczy o randze nadanej temu wydarzeniu.

1. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 15.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie:

„Odcinek bezpieczeństwa Bug:

[…]

14.10.1943 około godziny 17, powstanie [niem.: Aufstand] Żydów w obozie SS Sobibór, 40 km na północ od Chełma. Obezwładnili członków załogi, zajęli skład broni i uciekli po wymianie ognia z pozostałymi jeszcze w obozie członkami załogi w nieznanym kierunku. 9 esesmanów zamordowanych, 1 esesman zaginiony, 1 esesman ranny, 2 cudzoziemskich strażników zastrzelonych.

Zbiegło 300 Żydów, reszta została rozstrzelana lub przebywa w obozie. Policja Wojskowa [Truppenpolizei] i Wehrmacht zostały natychmiast powiadomione i około godziny 1 przejęły zabezpieczenie obozu. Teren na południe i południowy zachód od Sobiboru jest przeszukiwany przez policję i Wehrmacht”.

2. Sprostowanie do meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 15.10.1943, sporządzone 16.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie:

„Odcinek bezpieczeństwa Bug:

[…]

Zaginiony esesman odnalazł się. Żadnych zastrzelonych cudzoziemskich strażników tylko 2 poległych folksdojczów. Z 500 zbiegłych Żydów do tej pory 200 Żydów zlikwidowanych i 25 schwytanych”.

3. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 20.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie:

„Odcinek bezpieczeństwa Bug:

[…]

W okresie od 17–19.10.43 z Żydów zbiegłych 14.10.1943 z Sobiboru w rejonie Sobiboru i Różanki, 35 km tudzież 52 km na północ od Chełma Policja Wojskowa [Truppenpolizei] zlikwidowała kolejnych 44 Żydów i schwytała 15 Żydów. Przejęto: 1 karabin, 1 pistolet, 1 granat ręczny”.

4. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 23.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie:

„Odcinek bezpieczeństwa Bug:

[…]

21.10. w Wólce Czułczyckiej, gmina Staw 5 km na północ od Chełma 8 Żydów zastrzelonych przez Oddział Ochrony Plonów [Ernteerfassungstrupp]”.

5. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 25.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie:

„Odcinek bezpieczeństwa Bug:

[…]

5A. 21.10. w rejonie Adampola, 46 km na północ od Chełma, 5 Żydów z Sobiboru zastrzelonych przez siły z bazy Wehrmachtu.

[…]

5B. 21.10. w Sawinie, 15 km na północ od Chełma, na odcinku bazy Wehrmachtu Sawin, 6 Żydów z obozu w Sobiborze schwytanych i 1 Żyd zastrzelony podczas ucieczki”.

6. Meldunek sytuacyjny dowódcy III Oddziału Konnego SS i Policji w Chełmie majora Alfreda Eggerta z 22.10.1943 r. do 25. Pułku SS i Policji w Lublinie:

„[…]

Obecna sytuacja potwierdza tutejsze założenia, że duża część Żydów przeszła przez Bug. Jeszcze inna część Żydów, którzy jeszcze 16.10.1943 mieli być przetrzymywani pod nadzorem w okolicy Bukowej – Sawina, wydaje się być kompletnie rozproszona wszędzie. Z najróżniejszych miejsc stopniowo docierają meldunki, według których 1, 2, 3 Żydów dobrowolnie się stawiło, zostało złapanych lub zastrzelonych (Sobibór, Wołczyny, Uhrusk, Sawin, Chełm itd.).

Do tej pory dzięki współpracy z Policją Wojskową [Truppenpolizei], Wehrmachtem, Strażą Graniczną [Zollgrenzschutz] itd. załatwiono łącznie 100 z 300 Żydów.

Na obszarze kwadratów zamknięci są Żydzi w liczbie większej niż 3–5 osób, w żadnym wypadku więcej. Wszystko inne musi być robione z mozołem. Większe akcje w chwili obecnej już się nie opłacają. Obecnie trwają jeszcze trzy akcje. W związku z tym proponuję, aby dziś wieczorem zwolnić czynne jednostki Truppenpolizei, Wehrmachtu i SS, a 2. szwadron rozpoczął kolejne zwiady.

Dopisek:

19.10 przeczesano kwadrat 141,

20.10 przeczesano kwadrat 164 i 21.10 kwadrat 171 w porozumieniu z 1.18 Policji Bezpieczeństwa w Lublinie.

19. i 20.10 zastrzelono 3 Żydów podczas ucieczki.

21.10 aresztowano 4 podejrzanych i przekazano ich Policji Bezpieczeństwa w Chełmie”.

7. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 31.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie:

„Odcinek bezpieczeństwa Bug:

[…]

28.10. w Wereszynie […], 3 Żydów zastrzelonych przed zatrzymaniem przez Oddział Ochrony Plonów [Ernteerfassungstrupp] Urszulin.

29.10. na obszarze gminy Wyryki […], 2 zbiegłych Żydów z Sobiboru zastrzelonych przez Policję Wojskową [Truppenpolizei] przed zatrzymaniem.

30.10 między Stawkami a Rozanką […], 2 Żydów zastrzelonych przez Policję Wojskową [Truppenpolizei] przed zatrzymaniem”.

8. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 1.11.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie:

[…]

„28.10.43 w rejonie wokół Sawina, […] 1 Żyd z Sobiboru zastrzelony podczas ucieczki przez jednostkę bazy 27 Wehrmachtu”.

Opracowali:

Jakub Chmielewski

Dariusz Libionka

Tłumaczenie z języka niemieckiego: Anita Borkowska

Po pełnym powiększeniu użyj klawiszy strzałek, aby zmienić obraz oraz klawisza ESC, aby zamknąć powiększenie

  • Powiększ obraz: Zdjęcie lotnicze wykonane przez Luftwaffe 28 maja 1944 r. Widoczne są na nim resztki zabudowań poobozowych
  • Powiększ obraz: Pierwsza strona meldunku komendy Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z informacją o uciekinierach z obozu zagłady w Sobiborze
  • Powiększ obraz: 1. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 15.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Powiększ obraz: 2. Sprostowanie do meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 15.10.1943, sporządzone 16.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Powiększ obraz: 3. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 20.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Powiększ obraz: 4. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 23.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Powiększ obraz: 5A. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 25.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Powiększ obraz: 5B. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 25.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Powiększ obraz: 6. Meldunek sytuacyjny dowódcy III Oddziału Konnego SS i Policji w Chełmie majora Alfreda Eggerta z 22.10.1943 r. do 25. Pułku SS i Policji w Lublinie
  • Powiększ obraz: 7. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 31.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Powiększ obraz: 8. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 1.11.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Pokaż powiększenie powyżej: Zdjęcie lotnicze wykonane przez Luftwaffe 28 maja 1944 r. Widoczne są na nim resztki zabudowań poobozowych
  • Pokaż powiększenie powyżej: Pierwsza strona meldunku komendy Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z informacją o uciekinierach z obozu zagłady w Sobiborze
  • Pokaż powiększenie powyżej: 1. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 15.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Pokaż powiększenie powyżej: 2. Sprostowanie do meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 15.10.1943, sporządzone 16.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Pokaż powiększenie powyżej: 3. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 20.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Pokaż powiększenie powyżej: 4. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 23.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Pokaż powiększenie powyżej: 5A. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 25.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Pokaż powiększenie powyżej: 5B. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 25.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Pokaż powiększenie powyżej: 6. Meldunek sytuacyjny dowódcy III Oddziału Konnego SS i Policji w Chełmie majora Alfreda Eggerta z 22.10.1943 r. do 25. Pułku SS i Policji w Lublinie
  • Pokaż powiększenie powyżej: 7. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 31.10.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie
  • Pokaż powiększenie powyżej: 8. Fragment meldunku Komendantury Policji Porządkowej w dystrykcie lubelskim z 1.11.1943 r. do Dowódcy Policji Porządkowej w Krakowie

Społeczności

polski

english